Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

O psie, który jeździł koleją - streszczenie

nieobecności zawiadowca domyśla się losu swego podopiecznego. Wydzwania po innych stacjach i dowiaduje się, że pies dojechał aż do Rzymu. Lampo, przy pomocy rzymskiego kolejarza, wskakuje w odpowiedni pociąg i spokojnie powraca do Marittimy.

Wieść o niezwykłym psie szybko się roznosi. Wkrótce na stacji pojawia się redaktor, wypytuje o dzieje małego podróżnika i robi kilka zdjęć. Po kilku dniach w miejscowej gazecie ukazuje się ciekawy artykuł, mówiący o dzielnym psie, podróżującym koleją.

Podczas kolejnej podróży Lampo doznaje ciężkiego urazu. W trakcie jednej z przesiadek w miejscowości Paola pies zostaje przytrzaśnięty automatycznymi drzwiami wagonu. Udaje mu się wyskoczyć, ale łamie przy tym dwa żebra i nogę. Oszołomiony, zeskakuje z nasypu i chowa się w zaroślach. Tam zostaje znaleziony przez staruszkę, która zabiera go do swego domu. Jej mąż, zajmujący się wypasem owiec, składa złamaną nogę zwierzęcia. Lampo mieszka w domu staruszków przez całą zimę. Wiosną jest na tyle silny, by chodzić i biegać. Pewnego dnia umyka z domu owczarza i powraca do Marittimy ku radości swego pana. Niezwykły powrót zostaje opisany w kolejnym artykule gazety. Wkrótce powstaje też krótki film o psie powracającym zawsze do domu.

Kilka dni później naczelnik stacji przeprowadza z kolejarzem surową rozmowę podczas której nakazuje mu zabrać psa z miejsca pracy. Zawiadowca jest zrozpaczony. Wie, że Lampo nie wytrzyma pobytu w domu. Mężczyzna postanawia odesłać psa do swego wuja, mieszkającego w Palermo na Sycylii. Podczas podróży do Rzymu zwierzę dwukrotnie ucieka i powraca do domu. Dopiero za trzecim razem udaje się go dostarczyć na statek do Sycylii. Wujek zawiadowcy powiadamia go o przybyciu psa na miejsce. Okazuje się, że sprytny Lampo wielokrotnie próbował uciec, ale zawsze napotykał